18.04.2009

O tym i o owym



Obrazek powyżej przedstawia wyjątkowe i niepowtarzalne centrum rozrywkowe w wyjątkowym i niepowtarzalnym Donaghedee - miasteczku kilka mil dalej na wschód wzdłuż wybrzeża od Bangoru. Nie można powiedzieć, że nie ma tam nic (niczego?)- jest bardzo przyjemne nabrzeże, jest kościółek z klimatycznym cmentarzykiem, jest coś na kształt zamku na górce. Ot taka mieścina na popołudniowy chilloutowy wypad.
Co do chilloutu - to mistrz tegoż. Dodam, że jegomość odprężał się w morzu popalając cygaro.



No ale żeby nie było za miło, to trochę z tzw. realiów Irlandii Płn. Odchodzi na emeryturę szef tutejszej policji Hugh Orde. Wiadomo raczej na sto procent, że jego następca nie będzie pochodzić z Irlandii, tylko będzie to funkcjonariusz z Wielkiej Brytanii. Środowiska republikańskie na pewno nie będą z tego powodu zbytnio szczęśliwe. Zresztą - wśród radykałów zarówno z lojalistycznej, jak i republikańskiej strony policja nie jest zbytnio poważana. Napisy PSNI out i inne takie znaleźć można zarówno na murach domów w Falls jak i w zaułkach Shankill. Ciekawie może być, gdy na czele PSNI stanie kobieta - bo też spekuluje się o takich opcjach.
A Orde, w jednym z serii pożegnalnych wywiadów powiedział parę zdań o specyfice policyjnej pracy w Ulsterze: "W żadnej chyba innej policji zwykli funkcjonariusze nie muszą codziennie sprawdzać co znajduje się pod ich samochodem przed każdym wyjazdem do pracy z domu. W żadnej innej policji zwykła interwencja nie wymaga wysłania pięciu jednostek oraz helikoptera tylko po to, by mieć pewność, że funkcjonariusze bezpiecznie spełnią swe zadanie".
Cóż. Ktoś kiedyś powiedział, że to momentami jest ucywilizowana Strefa Gazy. I coś w tym na pewno jest.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

a co to za znak w morzu zatknięty???

Krzyżak w Ulsterze pisze...

znak morzowy, a jakże....

Pablo Brugerro pisze...

ustąp pierwszeństwa przejazdu:)